| www.aeroklubelblaski.pl http://aeroklubelblaski.pl/forum/ |
|
| Powrót z Lubina http://aeroklubelblaski.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=45 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | wacław kokot [ 20 cze 2011, o 17:09 ] | ||||
| Tytuł: | Powrót z Lubina | ||||
Witam i przedstawiam przelot powrotny z Lubina - prawie do domu. Czekałem na jedyną pogodę powrotną z Lubina w stronę Elbląga. Pojawiła się taka w piątek 17.VI. Trasa ok.400 km wyszła mi do Gryźlin przez Kalisz, Włocławek i Mławę. Wiatr zachodni bardzo silny i w Lubinie bezchmurna. Strzępki Cu Fractus nad Lesznem. Po wyholowaniu o 13.00 na 500m spadłem na 300, aż cudem złapałem mocny poszarpany komin, w którym zniosło mnie 15km z wiatrem na trasę, ale za to aż na 1600m koło Ścinawy- i tak to się zaczęło. Lot 4h45min to walka o utrzymanie się w powietrzu i dolot. Dopiero za Rawiczem dopadłem dychawiczne Cu hum, jednak kierowały się na prawo od kreski wprost na Ostrów Wlkp. Na lewo był MATZ Powidz i bezchmurna, którą musiałem ominąć. Tym razem miałem nastrojone radio, ale w Ostrowie-Michałkowie nie lądowałem. Noszenia nawet pod chmurkami ledwie dawały do 1,2 m/s średniego. Za to wiatr niósł mnie 25 km/h w stronę domu nawet w krążeniu. Podstawy nadal tylko 1200m. Chmury były aktywne i rosły ok. 10 minut , potem można już tylko szukać innych - młodszych. W Michałkowie kilka szybowców na starcie i Puchacz w powietrzu, ale nie udało mi się nawiązać łączności. Poleciałem na północ szukać szczęścia. Wacek. cd nastapi dalej...
|
|||||
| Autor: | wacław kokot [ 20 cze 2011, o 17:17 ] | ||||
| Tytuł: | Re: Powrót z Lubina | ||||
Chmury dające nadzieję omijały z daleka MATZ Powidz i nie musiałem prosić Poznań Informację 126,300 o zgodę na przelot na skróty. Za to za Kaliszem zobaczyłem ładną elektrownię (energetyka to mój zawód). Pułap noszeń do 1200m i ciągle w stresie czy następna strzępiasta chmurka podniesie Jantara AF. Teraz chmurki ułożyły się bliżej bazyliki w Licheniu (złota kopuła świeci jak latarnia morska). Na szczęście odległości między noszeniami są w zasięgu Jantara. W oddali już majaczy lotnisko Kruszyn i obok autostrada A1 w budowie. Ten przelot z wiatrem jednak jest dość szybki - coś ok.87km/h. cdn.
|
|||||
| Autor: | wacław kokot [ 20 cze 2011, o 17:29 ] | ||||
| Tytuł: | Re: Powrót z Lubina | ||||
We Włocławku jak zawsze ładne Cu. Słyszę jeszcze korespondencję z Puchacza w Lubinie - taką ma silną radiostację (ten sam kanał co EPWK 122,4). Nie mam żadnego przejścia na zachodnią rubież trasy. Warunki kierują raczej na Mazury. Za Wisłą jedyna słuszna decyzja - na Olsztyn, który miałem wbity w "lusterko" już od Rawicza. Jednak zniosło mnie z wiatrem na Działdowo i Mławę, ale niosło. Noszenia Cu hum ustawały jakieś 100m od podstawy - zgodnie zresztą z przepisami. A może Jantar AF z całym moim dobytkiem obozowym był za ciężki. W kierunku Elbląga wisiał cirrus i gasły ostatnie chmurki. Na przeskoku koło Działdowa cudem wpadłem na 3 metrowe noszenie między chmurami. Przepraszam Jantara za brutalne sterowanie, ale Instrukcja dopuszcza ostre wejście w komin i ratowanie się przed "polem". Dzięki temu dopadłem pod Mławą ostatnie wypiętrzone Cu i noszenia oraz wysokość zdecydowanie wzrosły, za to widzialność dramatycznie spadła. Tak to jest w cieniu grubego cirrusa. Zawiodłem się na wskazaniach busoli - ten przyrząd wskazywał zawsze pomiędzy 150 a 200. Trzeba liczyć raczej na GPSa - pod warunkiem , że ma zasilanie na 5 godzin lotu. Przez chwilę miałem nawet 160m nadwyżki dolotowej do Dajtek (EPOD 122,9) ale silne duszenia wszystko zjadły. cdn.
|
|||||
| Autor: | wacław kokot [ 20 cze 2011, o 17:48 ] | ||||
| Tytuł: | Cd: Powrót z Lubina | ||||
Zupełnie spokojnie obserwowałem jak topnieje mi wysokość, bo miałem po drodze Gryźliny. Dolot w skupieniu pod cirrusem kompletnie bez noszeń - ponad 50 km opadania raz większego raz mniejszego. Lusterko kompletnie zgłupiało podczas ciągłego centrowania i pokazywało na przeskoku wiatr ponad 70 km/h. Dokładnie nad Nidzicą miałem jeszcze 1200m AGL. Gryźliny są 25m wyżej Lubina (!) no i jakąś nadwyżkę trzeba zostawić dla hamulców. Lusterko podpowiadało mi wysokość AGL i wszedłem już w kontakt wzrokowy ze spichlerzem zbożowym w Olsztynku. Nie przypuszczałem, że te lasy na dolocie są taakie dłuugie. Miałem jednak drobny zapas wysokości i kalkulowałem, czy pomimo duszeń dolecę bezpiecznie nad Zielonowo. Wariant awaryjny przewidywał skrót pod wiatr "do pola" z wysokości 350m. Trzymałem 120 km/h lecąc z całkowicie bocznym wiatrem Vw>25 km/h (nigdy nie umiałem rozwiązywać nawigacyjnego trójkąta prędkości, a co dopiero na dolocie i w duszeniu). Pstryknąłem koło Zielonowa ostatnie 4 zdjęcia i już musiałem "skracać do czwartego". Jeszcze zgłosiłem przez radio 122,3 zamiar lądowania i nie czekałem na odpowiedź, skupiając się na lądowaniu. Fajnie jest jak po długim locie, na podejściu znad lasu, zbliża się ziemia z bezpiecznym pasem do lądowania. Po wylądowaniu w Gryźlinach (dokładnie w miejscu gdzie dwa lata wcześniej lądowałem z 500-ki) znajomi portierzy ściągnęli Jantara z pasa, a gościnny pan Jakub aż mnie uściskał, jak się dowiedział skąd przyleciałem. Na lotnisku trwały przygotowania do niedzielnego pikniku lotniczego z pokazem akrobacji mistrza z Litwy oraz dwóch Jaków 52 aż z Rumunii. Wielka impreza na małym lotnisku. Wiatr był naprawdę mocny do wieczora. Za to niebo wyniebieszczyło się tak pieknie jak na zdjęciu. Podróż pociągiem na tej trasie jest kilkukrotnie tańsza niż szybowcem i pospać można, ale nie ma takich widoków i ściskania tyłka ze str.... esu. Ponadto pociągiem jechałbym dwa razy dłużej. Po przejściu wstrętnego cirrusa, który zmusił mnie do zejścia z kreski - pojawiły się nad Ostródą i Miłomłynem dolotowe Cu do Elbląga Tam zawsze wypiętrzone cumulusy stoją najdłużej, ale były poza moim zasięgiem. Do wykorzystania innym razem. Dziękuję Darkowi za ściągniecie mnie z Jantarem do Elbląga na noc. Jantar jest OK , to dobra aerodyna do latania. pozdrawiam Wacek
|
|||||
| Autor: | wacław kokot [ 11 lip 2011, o 09:58 ] | ||||
| Tytuł: | Re: Powrót z Lubina | ||||
W Gryźlinach czekały samoloty akrobacyjne na niedzielny piknik. Piękny wieczór z czystym niebem - tylko mną targały emocje po przelocie i osiągnięciu bezpiecznego celu. pozdrawiam ... Wacek
|
|||||
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|