www.aeroklubelblaski.pl
http://aeroklubelblaski.pl/forum/

Pozdrowienia z Południa:)
http://aeroklubelblaski.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=26
Strona 1 z 1

Autor:  MTomczynski [ 23 kwi 2011, o 07:40 ]
Tytuł:  Pozdrowienia z Południa:)

Witam kolegow i kolezanki:)

Pozdrawiam z Nitry!!
Wczoraj mielismy dzien oficjalnego treningu przed zawodami pribina cup. Bardzo duzymi zawodami, 161 szybowcow, w powietrzu niezly rejwach. Przydaje sie flarm poniewaz czesto widzimy sie w ostatniej chwili na kursach przeciwnych. Pogoda swietna podstawa w gorach 3400m, a noszenia, hmm adekwatne:) zwykły wariometr nie wystarcza:)
Dzis jest pierwsza konkurencja, zaczynamy briefingiem o 10.00 i z nieoficjalnych wiesci ma byc welky triangle fai:)
Pozdrowienia i do nastepnego!!!



Maciek

Autor:  MTomczynski [ 24 kwi 2011, o 10:50 ]
Tytuł:  Poerwsza konkurencja

Wczoraj bylem na trasie, dlugiej w gorach, trudnej bo ze zmienna pogoda. Troszke przyparterowalem w Wielkiej Fattze i spoznilem sie godzine na pogode w dolinach i musialem uruchomic silnik 130km od domu. Wspaniala to rzecz:) zawsze mozna wrocic. Po wyladowaniu na lotnisku okazalo sie ze wiekszosc wyladowala w polu lub wrocila sie z trasy ze wzgl na pogode. PojechLismy po Karola nad dunaj okolo 100 km.zrobil chyba najlepszy wynik dnia, choc startowal drugi rAz bo sie nie zabral za pierwszym... Ot mistrz:)
Wrocilismy ok polnocy a dzis pobudka o 6!
Trzba miec kondycje:)

Maciek

Autor:  Maksiu [ 24 kwi 2011, o 13:09 ]
Tytuł:  Re: Pozdrowienia z Południa:)

Wow, to nieźle tam macie! Również pozdrawiam i jestem na tyle złośliwy, że już od kilku godzin przez okno dmucham w stronę południa, aby sprowadzić na was elbląską bryzę. Ponoć doszła już 3 metry dalej na południe od Elbląga niż zwykle dzięki temu. Be ready for revenge for nothing. Pozdrawiam!

◄M▬A▬K▬S▬Y▬M▬I▬L▬I▬A▬N█L▬E▬W▬A▬N▬D▬O▬W▬S▬K▬I►®

Autor:  sebo [ 25 kwi 2011, o 01:11 ]
Tytuł:  Re: Pozdrowienia z Południa:)

Wstajesz rano otwierasz oczy, a tu "znowu trzeba latać"
pozdrawiam i powodzenia
Sebo

Autor:  MTomczynski [ 25 kwi 2011, o 08:07 ]
Tytuł:  Pribina Cup dzień drugi

Wczoraj, w Niedziele Wielkanocna mielismy druga konkurencje, lot w obszary i 2 h czasu, minimalnie okolo 200km max 300 do przelecenia. Pogodowo dzien bardzo trudny, silna inwersja blacha i lachy alto wyrzucane przez niz na polnocy wszystko tlumiace termike.jak by tego bylo malo wiatr 8m/s jeszcze za slaby na zagiel a rozszarpujacy kominy.Polecielismy w gory praktycznie od poczatku w parterze 500-1400 ale najdluzej na 700m spedzilismy czasu, tuz nad zboczem wyrywani przez wywiewy z malych dolinek wlaczyla mi sie bezkoncepcyjnosc bo nie bylo gdzie poleciec i gescie deperacji oduscilem z wiatrem i o dziwo znalezlismy noszenie ktore nanioslo nas na strefe po ktorej odprostowalismy pod wiatr, udalo sie przejsc przez gory i niestety kamieniolom nas nie zabral (po analizie plikow igc okazalo sie ze byl na zawietrznej) skierowalosmy szybowiec DG1000 na prosta do pola, motor w gore i heja do Nitry.Tam jeszcze treningowy zagielek na Zoborze, plus jakas mala falka i do ladowania. Po godzinie przyszedl z zachodu maly front chlodny II rodzaju i byly przepiekne burze z piorunami.
DG bezpiecznie zaparkowany w hangarze:)
Pozdrowienia!!

Maciek

Autor:  MTomczynski [ 26 kwi 2011, o 19:47 ]
Tytuł:  Dzień trzeci

Poniedziałek Wielkanocny w Nitrze przywitał nas pełnym pokryciem altostratusa zaciąganego przez niż z centrum nad Czechami. Wstaliśmy jak codziennie o 6.00 i powolnymi ruchami zebraliśmy całe szybowcowe szpeje i udaliśmy się na lotnisko. Tam śniadanko, wyhangarowanie DG i z niepewnością zalaliśmy do niego wody. Pogoda wciąż nie zapowiadała się na lotną. Około 10 zaczeło sie przejaśniać, na odprawie dostaliśmy zadanie przelotu w obszarach 2h czasu około 200km do przelecenia. Alto zeszło i pokazała się cała masa Cu fractus na niebie. Na wschodzie nadal było czarno, a tam była większość naszej trasy. Miałem lecieć z Remkiem i wykoncypowaliśmy wstępnie jak będziemy lecieć i o której mniej więcej chcemy odejść na trasę.(jak się poźniej okazało to wszystkie obliczenia i ustalenia szlag trafił), ale o tym później:)
Wystartowaliśmy jako jedni z ostatnich z klasy i po wyholowaniu i wyczepieniu byliśmy już pod podstawą:)
Chmury były na 650m i nosiły około 1-1,5m/s zabierała każda i utworzyły się mini szlaczki. Po oblocie rejonu stwierdziliśmy, że zanosi się na poprawę i poczekamy chwile po otwarciu startu lotnego. Tymczasem ze wschodu zaczeło wyblaszać a podstawa nie podnosiła się więc nabraliśmy chęci odejścia na trasę. I tu pojawił się mały problem:) spadliśmy na 400m i nie mogliśmy się wykręcić. Postanowiłem wykręcić się i odejść jednak z tych 650m, aktywnie szukając komina niedaleko punktu odlotowego znaleźliśmy się już na 300m:) (teren około 100m wyżej niż lotnosko) poczułem się lekko zmieszany i jednak postanowiłem nie odchodzić na trasę, wypuściliśmy podwozie i wylądowaliśmy na lotnisku. Mimo to nie poddaliśmy się i jeszcze jeden start i hol na 600m, znowu pod podstawą, wysoko, cóż za komfort:) pomyślałem "teraz możemy wszystko," można odchodzić:) wykręciliśmy 650m w 0,3 m/s średniego i z takim zapasem energii z wysokości poszliśmy na trasę:) linię odejścia przecieliśmy na około 400m i skierowaliśmy się w kierunku ładnie nasłonecznionego kamieniołomu w górkach na północ od Nitry. Tam na ok 200m nad terenem podjeliśmy -0,2 m/s i zjechaliśmy jeszcze kilka metrów w dół. Postanowiłem odpuścić i skierować naszą Degieczku u stronę lotniska, "ignition" ON i miły pyrkot silniczka z + 1m/s zaprowadził nas do lotniska. Polataliśmy jeszcze chwilę na termice i do lądowania. Tyle było w sumie z naszej taktyki przelotowej:) rekordziści dnia w naszej klasie przelecieli około 80km. Konkurencja niezaliczona.
Dziś jesteśmy wciąż pod wpływem niżu, latanie zawodnicze jest odwołane, czekamy z kołem szybowcowym na lot termiczny, bo na wschodzie pojawiają się pierwsze Cu:)
Pozdrowienia!!!

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/