| www.aeroklubelblaski.pl http://aeroklubelblaski.pl/forum/ |
|
| Noszenia nad lasami http://aeroklubelblaski.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=24 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | wacław kokot [ 21 kwi 2011, o 13:31 ] |
| Tytuł: | Noszenia nad lasami |
Chciałbym podzielić się doświadczeniem w wykorzystywaniu noszeń nad dużymi lasami. Pierwsze - to przelot 300 km na bezchmurnej : Gryźliny-Przasnysz-Płock-Gryźliny na Cobrze. Niektórzy dziwili się jak to było możliwe. Bezchmurna bez inwersji zdarza się raz na 100 lat i nie wolno jej przegapić. Jak nosiło to 2m/s minimum, przeważnie 3 i raz 5 m/s. Zasięg noszeń do 1900m. Przy takich warunkach na bezchmurnej naprawdę leci się pewnie i komfortowo. Pod warunkiem, że leci się od lasu do lasu i nadlatuje się nad las w łożu wiatru. Nie ma "bata" zawsze trafiałem, a jak nie trafiłem od razu w centrum, to szkoda było czasu i leciałem do następnego lasu w zasięgu. Znacznie lepiej jest nad Borami Tucholskimi - do drugie doświadczenie- z poniedziałku. Wiadomo, była pełnia Księżyca, więc zabrałem się do Lisich Kątów i Juniorkiem nad Bory. Noszenia 2 m/s pod prawie kazdą chmurą, a pod wieczór , gdy ogniska się dobrze wygrzały: 4 m/s były częste. Pułap 1700m QNE (Lisie 35m AMSL) pozwalał na długie przeskoki (20km) po kilka chmur w łożu wiatru ruchem delfina, zanim trzeba było zakrążyć w dobrym noszeniu. Zdarzały się też chmury bez noszeń i obszary chwilowo bezchmurne. Wtedy grzałem 140 km/godz pod ciemną podstawę i dalej. I tu przestroga !!! Paralotniarze o których pisałem wcześniej latali nad Borskiem i Borami do podstawy chmur 1700m, o czym słyszałem przez radio INFO Gdańsk. Naprawdę nie wolno łazić po chmurach , bo glajciarza - nie zobaczysz, a on ma tylko jeden statek powietrzny do dyspozycji - ty dwa. Wieczorny dolot 40 km z wiatrem pod szlakiem - to tylko poganianie Juniorka do 150 km/godz, gdy tylko lusterko wskazywało nadmierny zapas wysokości. Za to od granicy borów - autostrada, tory Gdańsk-Bydgoszcz i Wisła, zupełna plaża - rozlane rozmyjce i na noszenie można liczyć tylko nisko przy ziemi nad szklarniami przed lotniskiem Lisie. Bory nosiły jeszcze 1,5 godz , ale nie stać mnie było na więcej - tu nie mają litości dla "gości". z szybowcowym pozdrowieniem Wacek |
|
| Autor: | wacław kokot [ 21 kwi 2011, o 15:30 ] |
| Tytuł: | Re: Noszenia nad lasami |
Dodam jeszcze uzupełnienie o Borach z przelotu Olsztyn-Tuchola-Toruń z ubiegłego roku. Po wlocie nad Bory Tucholskie bez uwag przyjąłem do wiadomości nagły wzrost podstaw chmur o 500m do 1800m AMSL. Nie na darmo Zbyszek Nieradka po dolocie znad Borów po powrocie z 1000km mówił : "Bory są niesamowite". Zaliczyłem Śliwice i Tucholę , ale po wleceniu nad Chełmno, gdy podstawy wróciły do normalnych 1300m wpadłem w panikę. Trochę uzasadnioną, bo wieczorne chmurki były baardzo rzadkie i zanikały. Ze zdziwieniem, ale skutecznie zakrążyłem w przypadkowym meterku na bezchmurnej i tak doleciałem do Torunia. A trzeba dodać, że przed Toruniem od północy jest 7 km lasu (jak w Przylepie 5km) i wchodzac nad ten las trzeba mieć pewny dolot do lotniska i sprawdzić kierunek i wpływ wiatru na niski dolot. Lądowanie na lesie nigdy dobrze się nie kończy, czasami można ujść z życiem. Poza tym wchodziłem przez północną krawędź lasu, a wiemy, że nosi południowa i zachodnia krawędź która jest właśnie naświetlona. Nisko nad nawietrzną krawędzią wysokiego lasu spodziewać można spodziewać się żagla lub bąbli dynamicznie wyrzucanych do góry. Niestety bąble popychane silnym wiatrem nie są jeszcze dostatecznie nagrzane i są małe bo porwane, ale są. Wacek |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|