|
Orientacja w ATZ. Latanie godzinami na termice nad lotniskiem nie musi być nudne. Tak trudny ATZ jak w Elblągu wymaga szczegółowego rozpracowania. Od południa ogranicza nas od GND strefa MCTR i wyżej MTMA, której nie wolno naruszać, a od północnego zachodu mamy TMA od A045, z północnego wschodu od A020 - MTMA i EPTS1B oraz ADIZ od GND. Żeby było śmieszniej to na to wszystko pojawia się od północy straszna BRYZA, co ciekawe zawsze w dni termiczne. Bryzę też trzeba okiełznać znając jej historyczne kaprysy ale i umieć wykorzystać jej uśpienie przy wiatrach z południową odchyłką. Wspomnienie pojedynczych lotów nad Krynicą Morską wzbudza niedowierzanie niedowiarków. A ja byłem raz! poza Krynicą M nad morzem na wysokości 2200 AGL i to Piratem. Warto też umieć orientować się po "meblach" na ziemi, gdy GPS nie działa lub go nie ma. Koniecznie trzeba mieć w głowie i w kabinie szczegółową mapę punktów orientacyjnych. Z egzaminu z nawigacji na licencję pilota pamiętamy jeszcze, że nawigacyjne obiekty są : punktowe (mosty, skrzyżowania, maszty), liniowe (tory kolejowe, drogi, rzeki) i powierzchniowe (jeziora, miasta, kompleksy leśne). Dlatego wracam do sprawdzonej metody zapoznania pilota z naszym Rejonem Lotów ponad 26km i wyznaczyłem aż 24 punkty orientacyjne pomagające w orientacji pilota na Ziemi ale też i dla nadzorującego instruktora, któremu trzeba zameldować na zapytanie np. "gdzie jesteś Junior FI". Rzut oka na wysokościomierz-to po pierwsze i po drugie za burtę prawie pionowo na ziemię pozwala zorientować się w położeniu. Natomiast wymiana zamiarów i bieżącej taktyki z kolegą w drugim szybowcu też jest wtedy lepsza bo dokładniejsza. Kilka obiektów mam w pamięci co do odległości od środka lotniska jak i minimalnej wysokości w dzisiejszych warunkach wiatru i termiki. Takie przygotowanie podniesie atrakcyjność lotu, a też pozwoli świadomie oddalić się bezpiecznie od lotniska, będąc cały czas w dzisiejszym stożku. Tak właśnie w dzisiejszym, bo stożek zawsze ulega pochyleniu pod wiatr. Dobry margines bezpieczeństwa jest przy założeniu doskonałości 1:20 z poprawkami dla typu szybowca. Ponadto pilot, a nawet pilotka MUSI znać i pamiętać z biegunowej prędkości szacunkowo rzeczywistą doskonałość maksymalną (uwzględniając muchy czyli brudne skrzydło) i mniejszą na wybranej prędkości. Ja zakładam przeskoki do komina wg Mc Cready'ego ale i na prędkości dużo wyższej. Tak dla treningu. (Okazuje się, że dużo większa prędkość przeskoku ponad Mc Cready uzasadniona jest pośpiechem do komina, który krótko żyje tego dnia.) Groźny jest przeskok od lotniska, gdy zbliżam się do powierzchni stożka dolotowego, a chmura jest jeszcze daleko. Jeżeli krąży tam wycentrowany kolega i mam z nim łączność - wiem czego się spodziewać. Jeżeli wylecę poza stożek do starej chmury, to mam kłopot. Natomiast nie można liczyć na to, że odlatując beztrosko od lotniska po szlaku noszeń, to po nawrocie szlak będzie nadal pracował, bo może zaniknąć i zostanę poza zasięgiem. Wtedy radiowa konsultacja z kolegą i z Kwadratem pozwoli spokojnie wybrać najlepszy sposób postępowania. Nawet uzgodnienie lądowania w polu, ale po uzgodnieniu radiowym - daje duży spokój przy wykonaniu manewru lądowania w terenie. No i pamiętamy, że w promieniu 7 km od lotniska NIE MA pól do lądowania, i dolot do kręgu musi być pewny. To nie jest trudny warunek , wymaga tylko dyscypliny i taktyki. Wyznaczenie odległych od lotniska punktów orientacyjnych traktowanych jako Punkty Zwrotne pozwala na wykonanie ciekawego łamanego przelotu w rejonie ATZ po 6 i więcej punktach zwrotnych. Chodzi o to, aby w dniu termicznym "zaliczyć" jak najwięcej tych punktów i być bezpiecznie jak najdalej od lotniska. W tym celu trzeba doskonale znać godzinową prognozę zasięgu i wysokości termiki. Mnie udało się wiele razy latać nad Tolkmickiem, nad sztuczną wyspą na Zalewie Wiślanym i nad Marzęcinem, nad ujściem Nogatu do Zalewu, nad masztem Jagodnik (wys. 115m na Górze Srebrnej 197m npm) i nad Jegłownikiem (południowo/zachodni róg ATZ). Nie byłem jeszcze nad Nowym Dworem Gdańskim ani nad Kątami Rybackimi. Muszę doczekać takiej pogody aby je zaliczyć. Nad N.DwGd trzeba mieć 1400m przy pułapie TMA Gdańsk 1500m. Pozostaje warstwa tylko 100m do zaliczenia punktu i można to łatwo zrobić wykorzystując szlak chwilowo stojący w kierunku PZ. Taki szlak nie stoi codziennie i trzeba załapać się na okazję, gdy jest. Kiedyś raz Juniorem bez GPSa wracałem na rzęsach spod N.DwGd gdy spodziewana chmura już nisko nie nosiła, a na dolocie 18km do lotniska miałem tylko masełko i silny boczny wiatr. To, że miałem przez 13 minut miękkie siedzenie to mało powiedziane. (85km/h, 18km, daje 13 minut dolotu, a przy opadaniu 1m/s 780m utraty wysokości) Pozdrawiam Wacław ps. Trzeba jak najwięcej korzystać z radia do łączności z kolegą lub "kwadratem", ale na innej częstotliwości. Instruktor na kwadracie musi mieć drugi radiotelefon ręczny nastawiony na wybraną "częstotliwość treningową". W weekendy gdy są skoki i duży ruch awionetek, nie wolno zakłócać korespondencji lotniskowej. ps2. Kiedyś latałem Jantarem 2B nad Głogowem 37km od Leszna i na 1600m byłem w stożku dolotowym
| Załączniki: |
Komentarz: Bryza często nie pozwala ominąć od północy szpicy MTMA. Pozostaje Plan lotu i uzyskanie zgody na przelot przez MTMA na Pasłęk lub Malbork

Rejon EPEL oblot MTMA.jpg [ 986.16 KiB | Przeglądane 3689 razy ]
|
Komentarz: Dzisiaj możliwy odlot na Mazury i na południe poniżej A065 TSA1B. Trzeba to sprawdzić przed startem, bo często jest od GND, ale często są luki godzinowe w zajętości strefy

Rejon EPEL odlot pod TSA 01.jpg [ 505.76 KiB | Przeglądane 3689 razy ]
|
Komentarz: Plan do własnoręcznego opisania PZ i stref

Rejon lotów i strefy.jpg [ 927.6 KiB | Przeglądane 3724 razy ]
|
Komentarz: Do zapamiętania odległość i minimalna wysokość nad punktem

Punkty Zwrotne przy ATZ.jpg [ 899.19 KiB | Przeglądane 3724 razy ]
|
|